Tylko na naszych stronach internetowych możesz przeczytać lub zapisać w formacie PDF artykuły archiwalne magazynu „Moda na Zdrowie”. Dzięki naszej wyszukiwarce szybko odnajdziesz interesujące, wciąż aktualne tematy.
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - grudzień 2010
Strażnicy dobrej formy
Organizm sterowany jest przez hormony. Ich poziom zależy od czynników zewnętrznych. Poza tym jedne hormony powodują uwalnianie innych. Dobra kondycja psychiczna i szczupła sylwetka zależą w dużej mierze od równowagi między dwoma spośród nich: serotoniną i kortyzolem. Pierwszy, najczęściej określany mianem hormonu szczęścia, powstaje w błonie śluzowej jelita, płytkach krwi i ośrodkowym układzie nerwowym z aminokwasu o nazwie tryptofan. Musimy dostarczać ten składnik w diecie. Najwięcej tryptofanu mają banany, nasiona słonecznika, mleko, chude sery i ryby. Serotonina może powstać wtedy, gdy tryptofan przedostanie się z krwi do mózgu. Do tego potrzebne są węglowodany. Przejście tryptofanu do mózgu utrudniają bowiem inne aminokwasy zawarte w białku zwierzęcym. Ten proces hamuje również hormon stresu – kortyzol, produkowany przez korę nadnerczy.
Hormon tycia
Kortyzol sprzyja nadwadze, bo prowokuje odkładanie tłuszczu. Wszystko zaczyna się w układzie trawiennym, ściślej mówiąc w trzustce. Pokłóciłaś się w pracy z szefem. Wracasz wkurzona do domu i masz ochotę tylko na jedno – pudełko czekoladek. Dlaczego? Otóż stres sprawił, że organizm wydzielił duże ilości kortyzolu. Był ci niezbędny, by stawić czoła konfliktowi. Abyś miała siłę się bronić, uwolnił olbrzymią ilość tłuszczu i glukozy, jako źródła energii. Teraz, gdy emocje opadły, kortyzol dba o przywrócenie równowagi w organizmie. Pod jego wpływem rośnie apetyt, co pozwala na odzyskanie utraconych rezerw energetycznych. Z przyjemnością sięgasz więc po ciastko z kremem, kubek gorącej czekolady i czujesz się jak w raju. Jednak na tym nie koniec. Kiedy zjesz sporą dawkę cukrów prostych, np. w postaci ciastek czy cukierków, trzustka gwałtownie wyrzuca do krwi insulinę, by unormować poziom glukozy. Wszystko przebiega gwałtownie, co sprawia, że organizm znów przeżywa silny stres, i produkuje kortyzol. Dlatego po 2-3 godzinach znowu odczujesz przemożną ochotę na słodkie. Niepohamowane ataki obżarstwa sprawiają, że na udach, brzuchu, a nawet barkach odkłada się tłuszcz. Trzeba przejąć kontrolę nad kortyzolem i jego tuczącymi zapędami. Pomoże dieta sprzyjająca drugiemu hormonowi – serotoninie.
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - listopad 2010
Pan swego czasu
Na mężczyznę trzeba chuchać od chwili poczęcia. Wtedy będzie zdrowszy i bardziej witalny przez długie lata. Natura oszczędziła mu czegoś takiego jak kobieca menopauza. Ale też powinien badać poziom hormonów, bo testosteron trzyma go przy życiu. O tym, jak dbać o mężczyznę, by długo był młody i zdrowy, dziennikarka Mody na Zdrowie rozmawia z doktorem Janem Karolem Wolskim, urologiem i andrologiem.
Moda na Zdrowie: Polscy mężczyźni żyją coraz dłużej. Czy to znaczy, że są zdrowsi, lepiej się odżywiają?
Dr Jan Karol Wolski: Istotnie, jeszcze na początku XX wieku średnia długość życia mężczyzny wynosiła 45 lat, teraz 74. To światowy trend wynikający z lepszych warunków cywilizacyjnych i lepszej opieki medycznej. Dotyczy jednak tylko państw wysokorozwiniętych. W krajach trzeciego świata linia życia jest znacznie krótsza.
Specjalnie pytam o Polaków, bo kiedyś płakaliśmy, że mężczyźni u nas tak szybko umierają… Na szczęście jest lepiej. Świadczą o tym wyniki badań demograficznych i lekarskie obserwacje. Teraz więcej niż kiedyś zgłasza się do nas mężczyzn cierpiących na choroby przewlekłe. Przedtem nie dożywali wieku, w którym się na nie zapada, bo umierali na choroby układu krążenia albo ginęli w wypadkach lub na wojnach.
czytaj dalej
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - październik 2010
Leki bez recepty dla dzieci
Drobnym dziecięcym dolegliwościom można zaradzić za pomocą popularnych leków bez recepty. Trzeba to jednak robić z głową. Ekspertka Mody na Zdrowie, doktor Irena Dziewońska, pediatra, opracowała krótki przewodnik jak wybierać skuteczne i bezpieczne leki.
Życie nabrało ogromnego tempa i nie ma czasu na chorowanie. Staliśmy się niecierpliwi i oczekujemy, że wszystkie dolegliwości przejdą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po zażyciu jakiegoś wspaniałego specyfiku lub po jednej wizycie u lekarza. A tu, jak na złość, nawet zwykły katar trwa około 2 tygodni. Domagamy się więc, by lekarz przepisał antybiotyk, bo mamy nadzieję, że szybko usunie dolegliwości. Podobną niecierpliwość wykazujemy, gdy chorują dzieci.
Pamiętam, jak za moich dziecinnych lat, matka obserwowała nas przez 2 do 3 dni, gdy niedomagaliśmy. Oczywiście leżenie w łóżku było obowiązkowe. Poiła nas herbatką lipową, sokiem z malin i podawała aspirynę, która dziś jest zabroniona do 16. roku życia, bo okazało się, iż może powodować poważne powikłania. Teraz leżenie w łóżku jest mało popularne i na ogół pierwszego dnia, gdy pojawi się gorączka, idziemy z dzieckiem do lekarza lub zamawiamy wizytę domową. A przecież każda choroba rozwija się w swoim tempie i trzeba kilku dni, by objawy były na tyle wyraźne, żeby móc postawić rozpoznanie i rozpocząć odpowiednie leczenie.
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - wrzesień 2010
Oko w tunelu
Chory na jaskrę widzi coraz mniej. W końcu tylko to, co jest na wprost źrenicy. Jakby oko było w coraz węższym tunelu. Jeśli nie będzie się leczyć może stracić wzrok. Na jaskrę cierpi 67 milionów ludzi na całym świecie, a 80 proc. chorych długo w ogóle nie wie, że coś im dolega.
Autor: Dr n. med. Alicja Barwicka
Chociaż sporo osób słyszy o tej chorobie, ciągle za mało o jaskrze wiemy. A wczesne wykrycie choroby jest kluczem do skutecznego jej powstrzymania. W polskiej populacji najczęściej spotykaną (chociaż są i inne) formą jaskry jest tzw. JPOK (jaskra pierwotna otwartego kąta, zwana również jaskrą prostą).
Jaskra, co to takiego?
Istotą choroby jest postępujący i nieodwracalny proces uszkadzający nerw wzrokowy (niezwykle ważny nerw czaszkowy przekazujący bodźce wzrokowe do mózgu) oraz odpowiadające tym zmianom ubytki w polu widzenia. Przyczyna choroby jest nieznana, jaskra występuje często rodzinnie, zlokalizowano także kilka genów odpowiedzialnych za jej występowanie.
Po czym poznać, że to jaskra?
Najważniejszą cechą początków jaskry jest brak objawów. Taki bezobjawowy przebieg, często aż do momentu utraty części pola widzenia to najgroźniejszy element choroby. Ponad 50 proc. chorych na jaskrę nie wie o swojej chorobie. JPOK występuje w obu oczach, przy czym najczęściej rozwój choroby postępuje szybciej w jednym z nich. Dlatego nawet spore zmiany w polu widzenia jednego oka są długo niedostrzegane. Prawidłowy obszar widzenia drugiego oka nakłada się na ten z ubytkami i choremu wydaje się, że widzi normalnie!
Kto przede wszystkim powinien pomyśleć o możliwości zachorowania na jaskrę?
czytaj dalej
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - sierpień 2010
Rycerze rozbójnicy
Nazwa antyoksydanty brzmi trochę obco, ale dobrze się kojarzy. Walczą one z równie niesympatycznie brzmiącym stworem – wolnymi rodnikami. Moda na Zdrowie wyjaśnia na czym ta nasza wewnętrzna wojna polega.
Autor: Anna Ławniczak
Wolne rodniki stały się słynne głównie za sprawą kremów przeciwzmarszczkowych walczących z tymi rozbójnikami odbierającymi młodość skórze. Wraz z nimi na scenę wkroczyły antyoksydanty – substancje niszczące wolne rodniki. Dziś wiadomo, że wolne rodniki są winne nie tylko pojawianiu się zmarszczek. Wywołują choroby, od wypadania włosów i miażdżycy poczynając, na cukrzycy, nowotworach oraz chorobach neurodegradacyjnych kończąc. O antyoksydantach także napisano tomy. Nauka poznała tysiące substancji o właściwościach przeciwutleniających. Co jakiś czas wybucha entuzjazm, że oto znaleźliśmy przeciwutleniacz-panaceum. Najpierw to były witaminy: A, E i C, potem związki roślinne: beta-karoten, likopen, polifenole z winogron i zielonej herbaty, antocyjaniny z ciemnych owoców jagodowych, pycnogenol, resweratrol, ostatnio astaksantyna. Wiemy, że antyoksydanty chronią przed chorobami i odmładzają. Pojawiają się jednak doniesienia, że są przereklamowane i łykanie ich nie przyniesie nam takich korzyści jakich się spodziewamy. Jak to więc jest z tymi wolnymi rodnikami i przeciwutleniaczami?
czytaj dalej
Magazyn
Moda na Zdrowie - artykuł z działu Zdrowie - lipiec 2010
Komórkowa brygada odnowy
Jesteśmy blisko znalezienia sposobu naprawiania zmęczonego serca, zużytych naczyń krwionośnych a nawet nerwów. Wszystko dzięki komórkom macierzystym. Czy już niedługo będziemy przechowywać w bankach fragmenty naszych, zdrowych tkanek jako ubezpieczenie na życie?
Autor: Anna Ławniczak
Współpraca: Sonia Bazylak
Zaczęło się od banków krwi pępowinowej. Zamożni rodzice deponowali zamrożoną krew pępowinową noworodka, jako źródło komórek macierzystych. Miały być ratunkiem na wypadek białaczki albo anemii. Zdrowie na urodziny – takie hasło towarzyszyło artykułom i reklamom. Teraz pojawił się bank komórek macierzystych ze skóry uruchomiony przez niemiecką firmę TICEBA. Już nie tylko do leczenia poparzeń, ale jak twierdzą jego twórcy, do zrobienia sobie zapasu komórek zdolnych do odtworzenia różnych tkanek. „Stwórz swoją zapasową kopię” – brzmi hasło banku. Przedsięwzięcia są komercyjne i słono kosztują. Opłata za pobranie i przygotowanie próbki krwi pępowinowej to wydatek około 1200 złotych. Rok przechowywania kosztuje 430 zł. Za pobranie, ocenę i przechowywanie przez rok komórek macierzystych ze skóry płaci się 4 500 euro. Czy te wydatki mają sens? Inżynieria tkankowa, czyli odtwarzanie tkanek w laboratorium to obiecująca dziedzina medycyny. Ale wykorzystanie do tego komórek macierzystych jest ciągle kwestią pełną niewiadomych. Te niezwykłe komórki budzą tyle samo nadziei, co wątpliwości.
Tabula rasa
Ciało umie samo się odnawiać, znajduje odpowiedź na wiele problemów. Kusi więc, by przejąć kontrolę nad biologią i rozwinąć naturalne zdolności. Tak jest z komórkami macierzystymi. Mają możliwość, by stać się dowolną tkanką: skórą, mięśniem serca, siatkówką oka.
czytaj dalej
